Opolscy seniorzy potrafią spędzać wspólnie czas, wyjeżdżają na wycieczki i wzajemnie się inspirują.  Wojewódzkie Towarzystwo Walki z Kalectwem w Opolu to jedna z organizacji, która skupia seniorów. Większość z nich ma swój pomysł na szczęście.

Wojewódzkie Towarzystwo Walki z Kalectwem w Opolu podsumowało kończący się rok. Przypomniano również dotychczasową działalność. Działa ono bowiem od 1976 roku, początkowo jako oddział wojewódzki Polskiego Towarzystwa Walki z Kalectwem w Opolu, a od 2000 jako samodzielna jednostka. Nie zabrakło również wspomnień organizowanego rokrocznie Festynu Niezwykłości. Władysław Sztefic, prezes towarzystwa przyznaje, że obecnie seniorzy są bardzo aktywni. – Dziś już mniej zajmujemy się pomocą w wypełnianiu dokumentów, a bardziej organizujemy czas wolny dla seniorów. Wspólnie wyjeżdżamy na turnusy rehabilitacyjne. Aktywny senior jest szczęśliwy, epatuje miłością na innych. Wspólnie się wspieramy – mówi Władysław Sztefic. Towarzystwo zorganizowało właśnie spotkanie, by przede wszystkim podziękować osobom, które przez 20 lat włączały się w organizację Dni Osób Niepełnosprawnych.

Antoni  Piechota znany przedsiębiorca, wiceprezes WTWzK przyznaje, że szczęście zależy od naszej postawy. – Lat przybywa, ale cały czas jestem aktywny. Praca daje mi energię. To, że wstaje się rano, sprawia, że wszystko ma swój sens. Jestem szczęśliwy dzięki żonie i dzieciom. Żyjemy na wesoło – opowiada.. Zofia Gołdys ze stowarzyszenie diabetyków uważa, że szczęście zależy głównie od zaangażowania w życie społeczne. – Jestem na emeryturze, ale pracuję jako wolontariusz. Organizuję spotkania edukacyjne, wyjazdy – mówi. – Bycie otwartym na drugich daje najwięcej szczęścia –  dodaje Danuta Galiniewska i mówi: – Oprócz turnusów rehabilitacyjnych organizujemy wyjazdy. Jesteśmy każdego dnia. Pracuję 34 lata i jestem najstarszym członkiem Wojewódzkiego Towarzystwa Walki z Kalectwem. A pomagamy również w rozwiązywaniu wielu problemów.

Wicemarszałek województwa opolskiego Zuzanna Donath-Kasiura zauważa, że senior ma wreszcie czas dla siebie. – Chodzą z kijkami, gimnastykują ciało i umysł. Uczestniczą w spotkaniach i są aktywni. Seniorzy uczą nas, że zdrowie to ruch, dobry humor i otwartość – mówi Zuzanna Donath-Kasiura. Lekarz Roman Kolek, były wicemarszałek województwa opolskiego, od samego początku wspiera seniorów. – Doświadczenie życiowe pozwala na zachowanie dystansu i lepsze spojrzenie na to, co dzieje się w otoczeniu. Spotykając się razem motywują się do szczęścia. Mają świadomość tego, że ich energia wpływa na innych – podkreśla Roman Kolek.

 

 

 

Udostępnij wpis: