O pełne wykorzystanie kompetencji wykształconych specjalistów z zakresu medycyny nawołuje wicemarszałek województwa opolskiego Roman Kolek. Apeluje – wraz ze specjalistami – o regulacje prawne, które usystematyzują pracę m.in. psychologów czy farmaceutów.

 

Według wicemarszałka Romana Kolka dziś potencjał lekarzy, a szczególnie farmaceutów, nie jest w pełni wykorzystywany. Nowe uregulowania prawne pozwoliłyby na lepszą organizację pracy tych środowisk zawodowych. – Jest wiele obszarów ochrony zdrowia, które wymagają takiego uporządkowania. Należą do nich m.in. potrzeba podjęcia prac i przyjęcia ustawy o zawodzie aptekarza czy zawodzie psychologa – mówi Roman Kolek.

Według niego skoordynowanie zadań poszczególnych grup zawodów powinien wziąć na siebie Minister Zdrowia.  – Niedobory kadrowe determinują wiele bardzo dobrych inicjatyw środowiska lekarzy, pielęgniarek czy farmaceutów. Należy wykorzystać ten potencjał. Nowe uregulowania prawne powinny np. pozwalać farmaceutom wystawiać recepty dla pacjentów przewlekle chorych. To pozwoliłoby zmniejszyć kolejki do specjalistów. Dziś wydłużają je osoby, które jedynie potrzebują przepisania leków – tłumaczy Roman Kolek.

 

Apteka jak przychodnia

Potwierdza to farmaceuta Bogna Lewkowicz dodając, że dziś w aptece farmaceuta może wypisać jedynie lek ratujący życie. – Te uprawnienia powinny być szersze. Dziś bez większego problemu moglibyśmy również wykonywać część badań diagnostycznych. Farmaceuta mógłby też umówić wizytę u specjalisty, kwalifikować pacjenta do konkretnego leczenia  – podkreśla.

Chory, dzięki nowym rozwiązaniom, w aptece mógłby skorzystać z dodatkowych usług, takich jak m.in. przeglądy lekowe czy kontynuacja recept dla tzw. pacjentów stabilnych, a więc tych, którzy od lat leczą się tymi samymi lekami (tylko za zgodą lekarza). Dziś szacuje się, że 6-13 proc. hospitalizacji to skutek nieprawidłowego zażywania leków, czego skutkiem mogą być interakcje czy powikłania polekowe zagrażające zdrowiu, a nawet życiu pacjentów.  – Farmaceuta powinien mieć możliwość sprawdzenia oddziaływania leków przepisanych przez różnych specjalistów – mówi Roman Kolek.

W wielu europejskich krajach farmaceuci wykonują testy diagnostyczne w znacznie szerszym zakresie. Praktyka pokazuje tam, że farmaceuta w istotny sposób przyczynia się do poprawy wykrywalności wielu jednostek chorobowych, nie ingerując w kompetencje innych zawodów medycznych.

 

Leczmy ciało i duszę

Aleksander Sachanbiński, lekarz z Opolskiego Centrum Onkologii zaznacza, że we współczesnym leczeniu do pacjenta należy podejść całościowo. – Obok leczenia onkologicznego, chirurgicznego chory powinien mieć możliwość skorzystania z porady psychologa, wykwalifikowanego terapeuty. Dziś żaden przepis tego nie reguluje. Nasz szpital onkologiczny taką poradę zapewnia na własną rękę – dodaje.

Na problem zawodu psychologa zwraca uwagę psycholog Mirosława Olszewska. – Walczymy od lat o uregulowania prawne, które uniemożliwią otwarcie gabinetu psychologa przez osobę, która np. odbyła roczne studium pomaturalne. Nie można tej osoby porównywać do wykształconego absolwenta studiów wyższych. Wielokrotnie, będąc w zarządzie Polskiego Towarzystwa Psychologicznego,  spotykałam się ze skargami na psychologów, czy ludzi podających się za psychologów, jednak nie mieliśmy i do tej pory nie mamy narzędzi umożliwiających ich weryfikacji – mówi Mirosława Olszewska.

W odniesieniu do grupy zawodowej psychologów, w trybie pilnym należy przystąpić do prac nad ustawą regulującą zakres kompetencji i odpowiedzialności tej grupy zawodowej. Odpowiedzialna praca psychologa jest dziś regulowana częściowo ustawą z roku 2001, która pozbawiona jest przepisów wykonawczych. Psycholodzy znajdują zatrudnienie w obszarach nadzorowanych co najmniej przez 8 ministerstw. Brak prawnej regulacji tego ważnego obszaru, wraz z brakiem samorządu zawodowego, powoduje chaos prawny i organizacyjny. Psycholog wykonujący zawód zaufania publicznego nie ma dokumentu określającego jego kompetencje – prawa wykonywania zawodu psychologa.

 

Uzdrowienie służby zdrowia

Lekarz, a jednocześnie poseł Rajmund Miller zaznacza, że w Polsce mamy od wielu lat niedobory kadrowe w wielu grupach zawodów medycznych. Powszechnie znane są braki w grupie lekarzy, pielęgniarek i położnych, farmaceutów. Z powodu starzenia się personelu medycznego oraz niedoceniania finansowego ich pracy, pojawią się w najbliższym czasie problemy w innych grupach zawodów medycznych. – Zbyt wiele jest obszarów nakładania się uprawnień, aby efektywnie i dla dobra pacjentów wykorzystać potencjał ludzi zaangażowanych w pracę na rzecz chorego. Jako inicjator ustawy regulującej zawód fizjoterapeuty, chciałbym aby podobne przepisy regulowały zawód psychologa – zaznacza. Przypomina on sytuacje, kiedy w warszawie polonista otworzył zakład fizjoterapeutyczny, a w wyniku jego niefachowych zabiegów zmarł jeden z jego pacjentów.

Rajmund Miller zauważa też finansową zapaść polskich szpitali, które toną w długach, a przed nimi stoi widmo ich zamknięcia.

Dodajmy, że samorząd województwa  oficjalnie będzie zwracał się do Ministerstwa Zdrowia, przedstawiając apele środowisk lekarskich i farmaceutycznych.