Chcesz stworzyć niepowtarzalny, współpracujący ze sobą zespół w pracy? Pozwól pracownikom na współzawodnictwo sportowe. 20 drużyn opolskich firm rozegrało w Kluczborku turniej w piłce nożnej. Zawodnicy jednoznacznie potwierdzają, że sport jednoczy ludzi.

Po raz szósty opolscy przedsiębiorcy i ich pracownicy spotkali się na murawie kompleksu sportowego Stobrawa w Kluczborku. Z jednej strony to zabawa, z drugiej, piłkarze amatorzy pokazują, że jak walczy się o zwycięstwo, warto dać z siebie wszystko. Rozgrywki organizowane są przez Opolskie Centrum Rozwoju Gospodarki, a inicjatorem spotkań na boisku jest marszałek województwa opolskiego Andrzej Buła. Od początku, czyli od sześciu lat, w rozgrywkach uczestniczy drużyna firmy Adamietz – zwycięzca tegorocznych rozgrywek. – Miesiąc przed zawodami zaczęliśmy się spotykać na naszym Orliku. Chcieliśmy się jeszcze lepiej poznać. Myślę, że teraz nasze zwycięstwo i uczestnictwo w tych zawodach będzie początkiem ciekawego spędzania czasu. Jest świetna atmosfera, która zaczęła się przekładać na naszą pracę – mówi Andrzej Bomba z firmy. Dodaje, że wcześniej kilku pracowników wspólnie wyjeżdżało na rajdy. – To świetnie przekłada się na pracę. Buduje zaufanie i więź – podkreśla.

– Wszyscy się integrujemy, gramy razem, przegrywamy razem, wygrywamy razem. Jesteśmy jednym zespołem. Jeżeli rozumiemy się dobrze na boisku, to rozumiemy się znakomicie w pracy. Wszyscy się uzupełniamy. Jeden drugiego wspiera – dodaje Marcin Krawiec z Aspoeck Automotive. Zawodnikiem tej drużyny jest Michał Kaczor, prezes Kluczborskiej Grupy Biegowej. – W firmie są biegacze, piłkarze, tenisiści. Nie jesteśmy na bakier ze sportem. W każdej dyscyplinie mamy swoich przedstawicieli. – mówi. – Jesteśmy z różnych działów. Od produkcji, po kierownictwo. Na boisku nie ma podziałów, jesteśmy partnerami. Świadomość, że jesteśmy drużyną, przekłada się na atmosferę w pracy – podkreśla. W tej firmie drużyna piłkarska systematycznie spotyka się od dwóch lat. Biorąc pod uwagę, że sama firma działa od trzech lat, to wielki sukces.– Mamy około 170 pracowników, każdy ma swoje pasje i zainteresowania. Zaczęliśmy grać po pracy. Zaprzyjaźnieni jesteśmy z drużyną z Wołczyna i wraz z nimi organizujemy sparingi – dodaje Michał Kaczor. Do sobotniego turnieju przygotowywali się od dwóch tygodni.

Prezes firmy Stelmach, Marcin Stelmach przyznaje, że sam uwielbia sport. – Każda rywalizacja powoduje, że chce się wygrać. Podobnie w biznesie. W trakcie samego turnieju chcemy się zintegrować między sobą i z innymi firmami. To jest świetna zabawa i możliwość spotkania – dodaje, że w firmie wiele osób integruje się w trakcie rozgrywek sportowych.  – Zawsze jest tak, że jest rywalizacja są emocje. Przy pierwszym gwizdku nikt nie odpuszcza. Taka zabawa jest potrzebna również w firmie. Jak się świetnie funkcjonuje na boisku, to przenosi się te dobre emocje do pracy – zaznacza Krystian Raszewski, zawodnik Browaru Namysłów.

PW