O atutach budowy dróg w technologii betonowej rozmawiano dziś w Górażdżach. Była to również okazja do otwarcia dla kierowców obwodnicy Malni i Choruli. To duże udogodnienie dla osób jadących z Opola w kierunku Gogolina czy autostrady A4.

Komfortowa, wygodna, przyjazna kierowcom i środowisku, a co najważniejsze o wiele trwalsza od asfaltowej. To cechy wymieniane jednym tchem przez naukowców i specjalistów zajmujących się budową dróg betonowych. Spotkali się oni w Centrum Konferencyjnym Cementowni Górażdże. Okazją do ogólnopolskiej konferencji naukowej była otwierana dziś obwodnica Malni i Choruli.

Beton dba o środowisko

Profesor Jan Deja z Akademii Górniczo Hutniczej w Krakowie przekonuje, że oprócz cech związanych z eksplantacją, należy zwrócić uwagę na ochronę środowiska jaką niesie ta technologia. – Aspekt środowiskowy jest bardzo istotny. Nawierzchnia betonowa, to jasność, a co za tym idzie mniejsze zużywanie energii potrzebnej do oświetlenia ulicy. W Wiedniu w promieniu 3 kilometrów od dworca głównego wszystkie drogi są zbudowane w technologii betonowej. Przedstawiciele samorządu tego miasta mówili mi, że w perspektywie jedynie roku niesie to ogromne oszczędności. Takie nawierzchnie pozwalają na zmniejszone zużycie paliwa, co ma szczególne znaczenie w samochodach ciężarowych. To nie tylko oszczędności, dla użytkowników samochodów. Istotne jest to, że do środowiska trafi mniej spalin – tłumaczy.

Profesor dodaje również, że beton ulega 100 procentowemu recyklingowi. Potwierdziło się to w trakcie remontu autostrady A4 z Opola do Olszyny. – Stare płyty z tej autostrady zostały pokruszone i zużyte do budowy nowej drogi. To pełny recykling. Potwierdza to, że beton jest bardzo bezpieczny w eksploatacji – dodaje naukowiec.

Betonowe drogi są ciche

Wiele osób, które przed laty podróżowały autostradą A4 zapamiętały zapewne charakterystyczny stukot wynikający z nierówności między położonymi płytami. Dzisiejsze nawierzchnie betonowe są bardzo ciche i pozwalają na komfortową jazdę. Obwodnica Malni i Choruli zbudowana jest według zasad stosowanych przy autostradach. Prezes zarządu Górażdże Cement SA Andrzej Reclik dodaje, że innym atutem jest droga hamowania. Na drogach betonowych jest krótsza o 9 metrów niż na asfaltowej, a na mokrej nawet o 13 metrów. Przy tego typu drogach nie ma mowy o koleinach. Do ich budowy wykorzystywana jest specjalna mieszanka. – Drogi betonowe stają się coraz popularne. Jest to proces który się dopiero zaczyna. W najbliższych latach powinny na to decydować się powiaty i lokalne samorządy. Każdy beton różni się w zależności od jego zastosowania. Tutaj wykorzystujemy takie mieszanki, które pozwalają na zachowanie wszystkich pozytywnych cech takich dróg – mówi prezes Andrzej Reclik.

Od obaw do sukcesu

Zadowolenie nie kryje członek zarządu województwa opolskiego Szymon Ogłaza, który odpowiedzialny jest m.in. za infrastrukturę drogową. – Takie przedsięwzięcia budzą na początku obawy. Wiedzieliśmy, że ta obwodnica będzie pełniła rolę bardzo ważnego traktu komunikacyjnego dla samochodów ciężarowych. Potrzebowaliśmy drogi, która dużo wytrzyma. Dlatego decyzja o betonie. Produkcja cementu jest jedną z najważniejszych gałęzi przemysłu w naszym województwie. Bliskość Cementowni Górażdże jednej z największych cementowni w Europie, która jest również okrętem flagowy przemysłu w województwie, zadecydowało o podjęciu tej decyzji. Jak przekonywali naukowcy w trakcie konferencji naukowej, droga ta powinna wytrzymać około 50 lat – wylicza atuty Szymon Ogłaza.

Tony betony, dziesiątki kilogramów dokumentów

Do budowy obwodnicy Malni i Choruli zużyto około 30 tysięcy metrów sześciennych cementu. Na całej obwodnicy zamontowano około 830 punktowych elementów odblaskowych. Długość obwodnicy to 6 kilometrów, a szerokość pasa jezdni wynosi 3,5 metra. Materiały do wykonania drogi zostały dostarczone przez grupę Górażdże. Podobnie jak drogi ekspresowe i autostrady wykonana została ona w technologii nawierzchni dwuwarstwowej. Koszt tej inwestycji to 42 miliony złotych. Bartłomiej Horaczuk, dyrektor Zarządu Dróg Wojewódzkich w Opolu wspomina przygotowaniach do tej inwestycji.– Od idei i zamysłu, to przeszło 10 lat. To pokazuje, jak jest to długi proces. Zmierzyliśmy się z bardzo długotrwałą procedurą przetargową. Zespół inżynierów i pracowników musiał włożyć bardzo dużo energii w prace koncepcyjne. Tylko w trakcie przetargu otrzymaliśmy ponad 150 pytań związanych z naszą ofertą. Sam przetarg z odwołaniami trwał około 15 miesięcy. Niezbędne też było przygotowanie dokumentacji pozwalającej otrzymać dofinansowanie z Unii Europejskiej, a dokładnie Regionalnego Programu Operacyjnego. Dziś się bardzo cieszymy, ale wyzwań było bardzo wiele – wspomina Horaczuk.

PW