Zdolni, ciekawi świata, ambitni – tacy są stypendyści Marszałka Województwa Opolskiego. Choć nie wszyscy mają już ściśle sprecyzowane plany zawodowe, wiedzą, że warto się uczyć. Podczas uroczystego spotkania  w Filharmonii Opolskiej otrzymali dziś stypendia.

Przyszli informatycy, chemicy, humaniści czy poligloci z pasją czytają książki, uczestniczą w zajęciach dodatkowych czy kółkach zainteresowań. Dwustu sześćdziesięciu uczniów odebrało dziś z rąk marszałka województwa opolskiego Andrzeja Buły stypendia naukowe „Wspieramy najlepszych II”.

Obecnie trwa realizacja drugiej edycji programu, która podzielona jest na dwa etapy – wypłata stypendium w roku szkolnym 2017/2018 oraz w roku szkolnym 2018/2019. Całkowita wartość projektu wynosi 1 858 800 zł.

W sumie w ramach projektu stypendia otrzymało łącznie 510 uczniów i uczennic z całego regionu.  Stypendium wynosi 300 zł miesięcznie i wypłacane jest przez 10 miesięcy.

Jak przyznaje wicemarszałek Stanisław Rakoczy, na widowni w Filharmonii zasiadła przyszłość regionu. – To są ci, na których nam najbardziej zależy. Czas płynie szybko, za chwilę to oni nas zastąpią, będą pracować w przeróżnych firmach i piastować ważne stanowiska, budując nasz region.  Cieszy mnie, że samorząd województwa opolskiego od 10 lat realizuje programy stypendialne i wspierają je pieniądze unijne. Dzisiaj to wyróżnienie otrzyma 260 najzdolniejszych opolskich uczniów i uczennic – zaznacza wicemarszałek.

Atrakcją spotkania z młodzieżą był ogromy tort, symbolizujący jubileusz 10 –tej edycji programu stypendialnego.

 

Młodzi z pasją i językowym zacięciem

Paulina Bonk z Publicznej Szkoły Podstawowej w Kielczy pasjonuje się językiem angielskim. – Bardzo lubię ten język, chciałabym aby towarzyszył mi w przyszłości. To moja pasja, interesuje mnie historia, kultura krajów anglojęzycznych, jego nauka przychodzi mi szybko. Angielskiego używam, gdy jestem za granicą – przyznaje uczennica. Paulina w wolnych chwilach lubi śpiewać i grać w piłkę ręczną. Naukę uważa za coś przyjemnego. – Niektórzy lubią się uczyć, bo mają np. już wyznaczony cel w życiu, inni to po prostu lubią – przyznaje. Pasję Pauliny podziela Natalia Sałata ucząca się w  Zespole Szkolno – Przedszkolnym w Strojcu (gmina Praszka). – Potrzebujemy nauki w życiu. Ona nas rozwija i sprawia, że w przyszłości możemy liczyć na dobrą pracę.  Moja mocna strona to angielski i polski – przyznaje humanistka. Natalia ma też muzyczne pasje – chętnie śpiewa oraz gra na skrzypcach, ucząc się w MDK i korzystając z lekcji indywidualnych. – Każdy język jest przydatny, ja stawiam na niemiecki. Moja mama uczy tego języka, więc znam go dobrze – mówi Seweryn Gierczyk z Olesna, na co dzień uczeń Zespołu Szkół Ogólnokształcących Społecznego Towarzystwa Oświatowego w Kluczborku. Jak przyznaje, pasję do języka naszych zachodnich sąsiadów rozwinęła w nim mama, to ona była jego pierwszą nauczycielką.

Nie taka straszna chemia i język programowania

– Najbardziej lubię chemię. Jej nauka sprawia mi radość. To chyba rodzinne, moje siostry wybierały profil biologiczno – chemiczny i ja za rok też zamierzam pójść w ich ślady. W przyszłości widzę siebie jako chemika i nauczyciela w szkole muzycznej, ale jako zainteresowanie – przyznaje Zuzanna Pajor z VIII klasy Niepublicznej Szkoły Podstawowej w Dytmarowie. Jak przekonuje wszystkich sceptyków chemii, dziedzina ta jest niezwykle ciekawa i inspirująca. – Chemia może zafascynować, jak zobaczy się różne doświadczenia i uświadomi, że ona nas otacza w życiu codziennym. Lubię rozwiązywać reakcje. Na różne okazje chciałabym dostawać książki z zadaniami, które były by uzupełnieniem tego,  czego uczymy się  na lekcjach – dodaje nastolatka. W wirtualnym świecie informatyki doskonale odnajduje się Mateusz Maciuszek, uczeń IV klasy Technikum Informatycznego w ZS w Otmuchowie. Dobrze radzi sobie zarówno z programowaniem, jak i sprzętem informatycznym. – Nauka języka programowania może być równie ciekawa, jak nauka języków obcych. Zaczęło się od gry na komputerze, zafascynowały mnie gry historyczne, następnie poprzez modyfikację tych gier doszedłem do pewnego stopnia zrozumienia tego języka. Chcę w przyszłości pisać takie gry, które by zafascynowały takich odbiorów jak ja. Tu mogę połączyć przyjemne z pożytecznym – opowiada przyszły informatyk.

Nauczyciel jest przewodnikiem ucznia  

Zdaniem Ewy Wąsowicz, nauczyciela informatyki i chemii w  ZS w Otmuchowie, opiekuna Mateusza, zdolnych uczniów jest łatwo „wychwycić”. – Mateusz to bardzo zdolny chłopak. Informatyka to dziedzina, która stale się  rozwija. Zdolnego ucznia bardzo łatwo jest wychwycić na zajęciach lekcyjnych. Tacy uczniowie szybko rozwiązują różnego rodzaju problemy. Błyskawicznie rozwiązują dane im zadania, tak że trzeba dawać im następne i następne. Taki uczeń wtedy się świetnie rozwija, jest rzucony na głęboką wodę i świetnie sobie radzi. Uwielbiam z nimi pracować – przyznaje pedagog.

Z geografią nie od razu „się polubił” Nikodem Giza, uczeń II klasy Liceum Ogólnokształcącego Zespołu Szkół Zawodowych im. Józefa Lompy w Oleśnie. Jak przyznał, pasją zaraziła go jego nauczycielka. – Kiedy rozpoczynałem gimnazjum przyznam, że nie szło mi za bardzo z geografii. Wspaniała nauczycielka geografii sprawiła, że szło mi coraz lepiej, w drugiej klasie, a w trzeciej byłem już laureatem konkursu. W zeszłym roku brałem już udział w olimpiadzie i awansowałem do II etapu. Samemu jest ciężko, bardzo pomocny jest zaangażowany nauczyciel – wyjaśnia oleski licealista. Jak przyznaje, nie ma jeszcze sprecyzowanych planów zawodowych, ale uwzględnia, że coś w kierunku geografii chciałby robić.  – Szczególnie interesuje mnie część geografii polityczno – gospodarczej, dzięki której dowiaduję się wielu ciekawostek o krajach na różnych kontynentach. Ciekawe były też lekcje z czasem i ruchem obrotowym  – precyzuje Nikodem.

kk

Udostępnij wpis: