Majowa sesja Sejmiku Województwa Opolskiego odbyła się w nietypowej scenerii – na zamku w Mosznej. Najbardziej odpowiedniej, gdy mowa o promocji regionu. Bo zabytkowy zamek i podejmowane przez jego kierownictwo inicjatywy są najbardziej rozpoznawalnymi wizytówkami województwa.

O działaniach promocyjnych – tych adresowanych do mieszkańców Opolszczyzny oraz partnerów zagranicznych – mówił Mateusz Figiel, dyrektor Departamentu Współpracy z Zagranicą i Promocji Regionu UMWO. Wymieniał setki inicjatyw – od Święta Województwa Opolskiego, które od trzech lat odbywa się poza Opolem, poprzez Opolską Markę, promującą najciekawsze inicjatywy gospodarcze regionu, na ostatniej inicjatywie – Marszałkowskim Budżecie Obywatelskim kończąc. Wspominał też o promocji zagranicznej, która najsilniej widoczna jest w Nadrenii-Palatynacie, ale także w Brukseli, gdzie Opolskie ma swoją siedzibę w Domu Polski Południowej, wymieniał udział województwa w zagranicznych imprezach targowych – m.in. turystycznych w Berlinie i meblowych w Kolonii, o promocji rękodzieła i kultury.

Uzupełnieniem jego wypowiedzi były informacje przedstawione przez Opolską Regionalną Organizację Turystyczną oraz Bartosza Ostrowskiego, zastępcę dyrektora Departamentu Kultury, Sportu i Turystyki UMWO. Mówili oni głównie o potencjale turystycznym Opolszczyzny związanym z bazą noclegową (82 obiekty hotelarskie ulokowane w pałacach i zamkach), gastronomiczną, sportową, jeździecką. 745 mln złotych zainwestowane w ostatnich latach w projekty turystyczne – takie m.in. jak Krasiejów, Park Miniatur Olszowa, szlak cysterski w Jemielnicy, Góra Św. Anny – przynoszą efekt w postaci większej liczby turystów i coraz większego zainteresowania naszym regionem.

Z kolei o wykorzystaniu multimediów w informacji i promocji regionu informowała rzecznik Violetta Ruszczewska. Od grudnia ubiegłego roku samorząd województwa ma nową stronę internetową, przystosowaną do urządzeń mobilnych. Notuje ona około 2 tys. wejść dziennie, średni czas pozostawania na stronie to około 8 minut. Odwiedzający mogą korzystać z informacji tekstowych, zdjęć, filmów, plików dźwiękowych. Na samym tylko kanale filmowym są umieszczone 254 filmy. Osobny rozdział to serwis społecznościowy facebook – z dwoma profilami, z dynamicznie wzrastającą liczbą „polubień”.

Działalność promocyjną oceniała między innymi Komisja Współpracy Zagranicznej i Promocji Regionu. Zdaniem jej przewodniczącego, Norberta Rascha, prezentacje pokazały ogromny potencjał, jakim województwo dysponuje, brakuje natomiast strategii promocji, sprecyzowania z kim i dla kogo ją robimy. W jego opinii brakuje także aktualnej analizy ruchu turystycznego, a to pozwoliłoby na odpowiedź, jakie są potrzeby konsumenckie, gdzie należy wzmocnić bazę hotelową i gastronomiczną. Natomiast Andrzej Sałacki, radny PO, wskazywał, że wielkim bonusem jest dla regionu jego nazwa „opolskie”, nie wszystkie województwa mają ją tak kontaktową. Może się ona przewijać w nazwach stowarzyszeń, instytucji. Jego zdaniem, ze względu na bliskość i duży potencjał ludnościowy,  należałoby zawrzeć bliższe kontakty z województwem śląskim. W sytuacji, gdy dominuje turystyka jednodniowa, na przyjazdy sąsiadów można najbardziej liczyć.

W drugiej część obrad radni przyjęli rezolucję w sprawie organizacji Krajowego Festiwalu  Piosenki Polskiej w Opolu. „Sejmik Województwa Opolskiego nie godzi się na dewastację symbolu naszego regionu, jakim jest Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu. Impreza ta, od 1963 roku, z początkiem lata dostarcza wielu emocji i wzruszeń tysiącom widzów w Polsce i na świecie, stanowi także symbol oraz niepodważalną markę Opolszczyzny i Opola, jako stolicy regionu” – czytamy w treści rezolucji.

W treści rezolucji radni uznali również, że to nie politycy, ale niezależne gremium samych muzyków powinno wybierać artystów występujących w Opolskim Amfiteatrze. Przypomnieli, że dotąd KFPP nie odbył się tylko raz w roku stanu wojennego. Na koniec zaapelowali do innych samorządów o solidarność i nie uleganie pokusie przejęcia organizacji festiwalu polskiej piosenki.

Przeciwko przyjęciu rezolucji ostro zaprotestowali radni Prawa i Sprawiedliwości. Przewodniczący klubu, Dariusz Byczkowski mówił, że tekst nie jest poparty faktami. Na czas głosowania radni PiS wyszli z sali. Sejmik rezolucję uchwalił 18 głosami, 1 był wstrzymujący.

 

Na koniec radni przyjęli uchwałę związaną z rozstrzygnięciem konkursu na udzielenie dotacji w zakresie prac konserwatorskich. W sumie do podziału było 300 tysięcy złotych, o które ubiegało się 20 wnioskodawców. Jak informował wicemarszałek Stanisław Rakoczy, wszyscy starający się (15 z nich to parafie) dotacje otrzymali (średnio po 20 tys. złotych). Najwyższą – w wysokości 30 tys. zł – przyznano Zgromadzeniu Sióstr św. Jadwigi w Czarnowąsach na dawny klasztor Norbertanek z roku 1682-88 (barok), w którym odbyć się mają prace budowlano-konserwatorskie oraz związane z wystrojem architektoniczno-rzeźbiarskim. Wartość całego zadania to prawie milion złotych.

MS